AKTUALNOŚCI

Gadżety reklamowe-
katalog on-line:



Wizytówki klasyczne:

Wizytówki kolorowe klasyczne, 4+0 CMYK (pełny kolor, na życzenie dwustronne), format:
85 x 50 mm - klasyczne
90 x 50 mm
80 x 55 mm
85 x 55 mm
Możliwe dziurki 3, 4, 5, 6mm
(jako metki, przywieszki itp.)

Karty firmowe - kalendarzyki listkowe:

Wizytówki BUSINESS CARD
80 x 55mm
- powlekanie dwustronne - błysk (przód i tył)
- powlekanie jednostronne - błysk - tylko przód (np. karty stałego klienta)
- zaokrąglone narożniki
OPCJA:
dziurkowanie (np. metki ubraniowe), numerowanie.


więcej...>>

Personalizacja:

Zamawiając wizytówki typu BUSINESS CARD możesz je przeznaczyć np. na imienne karty stałego klienta, numerowane karty rabatowe, metki itp. Możliwe jest umieszczenie nie lakierowanego paska na podpis.

KLIKNIJ

 Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

TROCHĘ HISTORII

Tomaszowska Gazeta Reklamowa:

Takie były nasze pierwsze spotkania z poligrafią i reklamą. Gazeta w nakładzie 10.000 roznoszona bezpośrednio do drzwi... i to 22 lat temu! więcej...>>

Vademecum

"Vademecum" było kontynuacją Tomaszowskiej Gazety Reklamowej. Ukazywało się w nakładzie 10.000 egz. (ostatnie wydanie - 8000 egz.) i było roznoszone do firm w Tomaszowie Maz., Opocznie, Koluszkach i Rawie Maz. więcej...>>

Czy nas znacie?

Firma PHU MARINEX powstała w 1992 roku, przekształcając się w firmę reklamową z Zakładu Pomiarów Elektrycznych, który działał od roku 1987. Od roku 1994 do 1996 równolegle pod nazwą Marinex występowała spółka cywilna.

CIEKAWOSTKI

Czy wiesz jak wprowadzić swój mózg w zakłopotanie?
więcej...>>


Dlaczego Szewska Pasja?

Dawno, dawno temu... przypadek sprawił, że zostałem szewcem. Nie, żebym zaraz "szpilki ślinił", ale do produkcji butów przyczyniałem się jako główny energetyk...
więcej...>>

AKTUALNIE POLECAMY




TO NAS ŚMIESZY

strona 1    strona 2

Halina pokłóciła się z mężem. Później wrzuciła mu do barszczu wiagrę.
Jak on za nią biegał, jak przepraszał.
* * *
Normalne żmije:
- sss sss sss sss sss
Żmije, które mnie się przytrafiają:
- Cześć, tęskniłam!
* * *
- Dlaczego żmije są mało lubiane?
- Bo nie potrafią trzymać języka za zębami.
* * *
- Czarownicę spalić!
- Ale ona taka piękna...
- OK, ale potem spalić.
* * *
- Co robisz?
- Krzesło dla teściowej majstruję.
- O, dużo jeszcze zostało ci do zrobienia?
- Nie, tylko elektryka.
* * *
- Matylda! Jeśli umrę, nie smuć się, po prostu bierz ślub i wychowajcie synów na dobrych ludzi!
- Kuźwa, pogięło cię?! To zwykła zupa! Nie chcesz, to nie jedz...
* * *
Ona - zrobisz mi herbatę?
On - Jaką?
Ona - Obojętne.
Krystyna Czubówna: - Już niebawem, niczego nie podejrzewający samiec przekona się, że nie było to obojętne...
* * *
Żona do męża, którego nakryła na figlach z kochanką w łóżku
- Kochanie, zapłać już pani i chodź na śniadanie.
* * *
Zięć do teściowej:
- psa sobie kupię
- po moim trupie!
- przecież mówię, że za rok
* * *
Na babskim forum:
- Całą noc płakałam! Doradźcie - dlaczego?
* * *
Mąż zastaje żonę w łóżku z kochankiem:
- Co ten facet robi w moim łóżku?!
- Cuda, cuda...kochanie
* * *
W księgarni:
- Czego pan potrzebuje? - pyta sprzedawczyni.
Facet pokazuje palcem książkę "Sekrety łechtaczki".
- Palcem?! Nie ma pan języka w gębie?!
* * *
Do banku wpada liczba pi i mówi:
- Dawać forsę!
Jeden z pracowników do kolegów:
- Róbcie co każe, ona jest nieobliczalna.
* * *
Mąż, wysoki urzędnik państwowy, wraca do domu i zastaje żonę z kochankiem.
Wściekły sięga po broń, żona próbuje go uspokoić:
- Daj spokój, zabijesz go, siedzieć pójdziesz!
Mąż przymierza, już ma strzelić, kiedy żona chwyta się ostatniej deski ratunku:
- Z partii cię wyrzucą!
Mąż zrezygnowany opuszcza broń, kochanek wyskakuje z łóżka, w biegu łapie ubranie i wyskakując z domu, krzyczy:
- Niech żyje Platforma Obywatelska!
* * *
Wraca gość wcześniej z delegacji, w sypialni zastaje dwóch nagich mężczyzn:
- A wy coście za jedni? Geje?
- Nie, wysłaliśmy twoją żonę do sklepu po piweczko...
* * *
- Królowo, poratuje pani złotóweczką?
- Oczywiście, ale nie wyda pan na alkohol?!
- Nie, kuźwa, dom sobie kupię!
* * *
Babka mówi do dziadka:
- Idź do sklepu i kup masło i chleb. Tylko pamiętaj, dwie rzeczy: masło i chleb.
Dziadek pokiwał głową i poszedł. Po dwóch godzinach przychodzi z puszką farby.
- Ale ty masz sklerozę, przecież Ci mówiłam, dwie rzeczy! Gdzie pędzel!
* * *
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? Toż to czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
* * *
- Mamo! Jak będę wracał, to mam coś kupić?
- Mieszkanie se kup!
* * *
- Fajny jesteś, jak wypijesz!
- Ty też jesteś fajna, jak wypiję.
* * *
Słuchaj Wojtuś, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji?
- Nie, tutaj jakiś świnia ją tego wszystkiego nauczył!
* * *

- Panie doktorze, mam problem! Godzinami kocham się z żoną, sił już nie mam, a orgazmu ni chu chu... Pomocy!
- Spoko, wyleczymy. Ale czego się pan tak trzęsie? Boi się pan czegoś?
- Tak. Żona powiedziała: Pójdziesz do lekarza - zabiję!
* * *
Wróżka do klientki
- mąż Panią zdradza
- chyba musiała Pani odwrotnie rozłożyć karty
* * *
- Jaki powinien być stosunek żony do byłych kochanek?
- Jakieś 1 do 12.
* * *
- Zenobia, chcę się rozwieść...
- O nie, Wacku! Wdową brałeś, wdową zostawisz!
* * *
...Maryla ostatni raz spojrzała na stół nakryty dla dwojga, na płonące świece, piękną zastawę i kwiaty. Popatrzyła w lustro, westchnęła
... i postawiła na stół jeszcze jedną butelkę wódki.
* * *
Lekarz kazał mi przestać pić.
Potem kazał przestać się śmiać.
* * *
- Wania, a o Viagrze słyszałeś?
- Nie, a do czego to?
- No, żebyś mógł dwa-trzy razy w ciągu nocy.
- To uspokajające jest?
* * *
Żona oblała się zupą i mówi do męża:
- No nie! Teraz wyglądam jak świnia.
- No! I jeszcze się zupą oblałaś!
* * *
- Moja droga, mogę poznać twoje zdanie!? Pasuje mi ta sukienka?!
- Kochaniutka, jeżeli powiem prawdę - nie obrazisz się?
- Nie! No coś ty!
- Jesteś głupią dziwką!!!
* * *
- Odchodzę od ciebie. Mam dość tego, że mi stale docinasz z powodu wagi.
- Stój! Nie rób tego! Pomyśl o naszym dziecku!
- Jakim dziecku?!
- To ty nie jesteś w ciąży?!
* * *
Spotykają się dwie sąsiadki:
- A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
- A no, bo to mąż mój nie żyje.
- O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak kopał w ogródku.
- A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No i mierzy jedną parę, drugą, trzecią... dziesiątą...
Mówię mu "Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie, żeby na pewno dobre były."
W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.
NO NIE ZABIŁABY PANI?
* * *
Odwiedza kumpel ziomala na chacie. Widzi jakąś starowinkę przed telewizorem i pyta:
- Yo man! A ta staruszka, to kto to jest?
- A, to moja babcia.
- A co ona w takich goglach siedzi?
- A bo sobie mszę na TV Trwam w 3D ogląda.
- Yo man! Ona usta otworzyła i język wystawia!
- Normalka. Teraz pewnie komunię dają...
* * *
Mały rekin pyta ojca:
- tato a dlaczego zanim zje się człowieka trzeba zrobić trzy okrążenia?
- jak chcesz jeść z gównem to zrób jedno.
* * *
Wraca facet z delegacji. Wieczorem kładzie się do łóżka, a żona podaje mu prezerwatywę i mówi:
- Załóż.
- Jak to załóż? A od kiedy my to w prezerwatywie robimy?
- A kto cię tam wie, co ty na tych delegacjach wyrabiasz!
- Nic nie wyrabiam. A kto cię wie, co ty tu wyrabiasz, jak mnie nie ma!
- No to mówię przecież. Załóż!
* * *
Dokończ zdanie.
Ania obeszła górkę. Górka została przez Anię .....
* * *
- Panie doktorze, czy operacja się udała?
- Tak, jest pan od wczoraj 100% kobietą.
- Ale ja miałem mieć tylko usunięty wyrostek!
- No masz. Wam, babom, to nigdy nie dogodzisz.
* * *
- Stara się o mnie w tej chwili dwóch chłopaków. Powiedz mi, któremu się poszczęści?
Wróżka na to:
Antkowi się poszczęści, a Witek się z Tobą ożeni.
* * *
- Mamo, mamo!
- Co, synku?
- W moim łóżku jest potwór!
- Co żeś sobie z dyskoteki przyprowadził, to masz...
* * *
- Tato, to jest Ewelina. Będzie z nami mieszkać.
- Ile czasu?
- Godzinę, max półtorej.
* * *
Ostatnio żona mi zakomunikowała:
- Więcej to ty już z kumplami pić nie będziesz!
A ja patrzę na nią, uśmiecham się i myślę sobie:
- Tyle lat po ślubie, a w niej wciąż tyle optymizmu...
* * *
Kobieta, po dniu kobiet, budzi się rano cała w kwiatach...
- Och, jak romantycznie!
...otwiera szerzej oczy, a to klomb.
* * *
-Dzień dobry, porwali Donka i grożą, że go obleją benzyną i podpalą jeśli Polacy nie złożą okupu.
Dołoży się pan?
- A po ile dają inni?
- Po 2-3 litry.
* * *
- Nauczysz mnie robić to, czego nie wolno?
- A ile masz lat?
- 14.
- Wyciągaj zeszyt i długopis. Będziemy dzielić przez zero.
* * *
- Panie doktorze, jak się kocham, to raz mi jest zimno, a raz gorąco.
- Prawdopodobnie kocha się pani raz w styczniu, raz w lipcu.
* * *
- Zenek... A ty przed seksem bierzesz prysznic?
- Oczywiście. Zawsze!
- Uuu.... To ty dawno się nie kochałeś...
* * *
- Ależ zarąbisty tatuaż na pośladku zrobiłem!
- Pokaż!
- Nie sobie, żonie.
- Aaaaa... to już widziałem.
* * *
- Chcę cię, Zyta!
- A ja chcę futro!
- Chcesz mnie na prezenty naciągnąć?!
- Tak jak ty mnie na seks! I co?
- I nic... Siedzimy, jak ta para idiotów. Ty bez futra, ja bez seksu...
* * *
- Tato, a skąd ja się wziąłem?
- Synku problem nie w tym skąd się wziąłeś, tylko po kiego ja tam wtedy poszedłem.
* * *
- Mówił ci ktoś, że jesteś piękna?
- Nie, ty będziesz pierwszy.
- Nie będę...
* * *
W szpitalu psychiatrycznym:
- Jest pan już zupełnie zdrowy! Wypisujemy pana i możne pan spokojnie wrócić do żony.
- Panie doktorze, pan mnie nadal uważa za idiotę?!
* * *
- Mamusiu, jeśli na ziemi leży 100 dolarów a obok 10 dolarów, to co weźmiesz?
- Oczywiście, że 100 dolarów, głuptasku.
- Mam matkę idiotkę. Dlaczego nie oba?
* * *
Poszedł wędkarz - cierpiący na hemoroidy - na ryby.
I złapał złotą rybkę.
- Wypuść mnie dobry człowieku, a spełnię twoje dwa życzenia.
- Po pierwsze - żeby mnie dupa wreszcie przestała boleć!
- A po drugie?
- Hmmm... Żeby był pokój na całym świecie?
* * *
Jeśli chodzi o te nowoczesne choroby to i tak najskuteczniejsze są tradycyjne metody. Na grypę AH1N1 najlepszy jest gorący C2H5OH. Podobnie zresztą jak na ADHD najskuteczniejszy jest tradycyjny wpierd*l.
* * *
Kup u nas trzy paczki chińskich prezerwatyw, a grzechotkę i smoczek dostaniesz gratis!
* * *
-Miłych snów, śnij o mnie.
-Zdecyduj się.
* * *
- Wódeczki?
- Nieee-nie-nie-nie... Nie odmówię!!!
* * *
Chciałabym być bezinteresowna. Tylko co będę z tego miała...?
* * *
Pan z panią, romantyczna kolacja we dwoje, świece, nastrojowa muzyka... wjeżdża szampan... Na ten widok pani oniemiała z zachwytu i wykrzykuje z egzaltacją:
- Proszę pana, pan nawet nie wie, jaką pan mi sprawia przyjemność! Bo ja proszę pana, uwielbiam szampana! Kiedy mogę delektować się tym niewysłowionym bukietem smaku, gdy poczuję te bąbelki pieszczące me podniebienie, to czuję jakby nagle wszystkie kwiaty zakwitły w zimie! Powietrze przesycone jest zmysłowym aromatem, świat skrzy się feerią barw, a odgłos musującego szampana jest jak miłosny szept kochanka... słyszy pan? To jak liryka miłosna proszę pana, gdy piję szampana czuję się piękna, lepsza! Co za poezja smaku... Cóż to za uczta dla zmysłów! Bo po wódce to, wie pan, strasznie mi odp***dala...
* * *
Naczelnik wydziału śledczego mówi do jednego z podwładnych:
- Słuchaj, Kowaski. Jedziesz na Lazurowe Wybrzeże zbierać informacje o planowanym przerzucie narkotyków. Twoja historia jest taka: jesteś milionerem, masz piękną żonę, właśnie kupiliście willę na Lazurowym Wybrzeżu i pod pozorem zdobywania znajomości organizujecie wystawne przyjęcia i zapraszacie bogatych gości. Masz wkupić się w łaski lokalnych mafiozów i przekazywać nam informacje.
Chwileczkę... Tu naczelnik dzwoni do sekretarki:
- Pani Marysiu, jak stoimy z walutą?
Odkłada słuchawkę:
- Kowalski, historia się odrobinę zmienia: jesteś niewidomym żebrakiem...
* * *
- Transwestyta po niemiecku?
- Der Frau.
* * *
Najskromniejsza na naszej imprezie, okazała się zagrycha...
* * *
- Tato, co przynoszą bociany?
- Chaos i zniszczenie, synu.
* * *
- Mamooooooo, tatuś chce z balkonu skakać!
- Idiota.. Doprawiałam mu przecież rogi, a nie skrzydła.
* * *
- Kochanie, wybieraj, co byś chciała na 8 marca? Brylantową kolię, futro z norek, willę na Lazurowym Wybrzeżu?
- Kochanie, wszystko, czego pragnę, to wieczoru z tobą i twojej miłości.
- Cięcie! - powiedział reżyser.
* * *
Pelikan. Kaprawe oczka, wór pod brodą, wiecznie rozwarty dziób, tułów pękaty, nóżki krótkie, krzywe. Ale jak lata! Cudownie szybuje, hen, majestatycznie unosi się, z niespotykanym kunsztem wykorzystuje najmniejszy ruch powietrza. Dumnie i dostojnie wzbija się na wyżyny. Kiedy leci, jest królem świata. Gdy potrzeba, potrafi śmignąć jak pocisk w dół i w ostatniej chwili z nieprawdopodobną precyzją uniknąć fal, musnąć je dziobem i znowu wzbić w niebo, tam znowu zawisnąć i trwać tak choćby i wieczność.
Moja żona jest jak pelikan. Pomijając lotność.
* * *
- A z Brucem Willisem przespałabyś się za milion dolarów?
- Przespałabym się! Jak tylko bym nazbierała.
* * *
Święty Mikołaju, w przyszłym roku daj mi coś takiego, żebym - jak to zobaczę - mógł powiedzieć: "Łaaaaaaał!!! Ferrari!!!"
* * *
Przychodz dwóch panów do weterynarza trzymając na smyczy nosorożca.
- Panie doktorze, mamy tu samicę nosorożca, ale nie chce sie parzyć!
- Może jest z Elbląga?
- Z Elbląga, a dlaczego?
- No... bo moja żona jest z Elbląga.
* * *
- Patrycja, po litrze to z ciebie nawet niezła laska...
- Roman, ocipiałeś? To ja, Bronek!
* * *
W pewnej mieścinie był piekarz, który piekł pieczywo nienadające się w ogóle do jedzenia. W sekrecie przed nim zebrali się mieszkańcy i postanowili uradzić co z nim zrobić...
Radzą tak kilka godzin i nic nie mogą wymyśleć... w pewnym momencie wstaje kowal, chłop wielki i barczysty jak wół i mówi:
- Może mu j.bnę?!...
Na co ludzie mówią:
- Nie, no... tak nie można... w końcu mamy tylko jednego piekarza, nie możemy zostać w ogóle bez...
I dalej debatują... za jakis czas znowu wstaje kowal i mówi:
- To może j.bnę stolarzowi... mamy dwóch...
* * *
- Romek, chodź, na baby pójdziemy...
- A ty co, sam nie możesz?
- Oj, wiesz, ty profesjonalista jesteś... A ja taki tam, amator...
- No, w porządku, znam takie dwie, tutaj niedaleko. Zaraz zadzwonię, pójdziemy.
- A ładne one?
- Jedna ładna. A druga... tak... dla amatora...
* * *
- Jest węgiel aktywny?
- Jest tylko nieaktywny. Ale jak wyślesz SMS-a na numer 4343, to dostaniesz kod aktywujący.
* * *
Restauracja.
Mężczyzna przy stoliku odzywa się do kobiety:
- Wiesz, na tym zdjęciu na Naszej Klasie, to jednak jakoś inaczej wyglądałaś...
- Nie przejmuj się błahostkami, Ireneuszu. Pij, pij...
* * *
"Na boso - znaczy dla zdrowia"
- Szczera prawda! Za każdym razem, kiedy budzę się rano w butach - głowa mnie strasznie boli...
* * *
- Babciu, widziałaś gdzieś moje tabletki? Miały napisane LSD.
- Walić tabletki - wnusiu - widziałeś smoka w kuchni?
* * *
Pod choinkę dostałem stołek i chustkę do nosa.
Nic tylko usiąść i płakać.
* * *
Kochanie, co byś zrobiła gdybym wygrał w totolotka?
- Wzięła bym swoją połowę i zostawiła Cię!
- To masz tu 10 zł i spadaj, bo wygrałem trójkę.
* * *
Żona do męża:
- Piszą, że woda podrożała...
- O, wreszcie i abstynentom się do d**py dobrali!
* * *
Psychiatra:
- Pani syn cierpi na kompleks Edypa.
- Kompleks-srompleks... Najważniejsze, żeby mamusię kochał!
* * *
- Kiedy krzesło ma depresję?
- Kiedy nie ma oparcia.
* * *
A mówiła mama:
"Ucz się synu na ginekologa, bo to i forsy dużo i ręce cały czas w cieple" mruczał pod nosem kierowca TIR-a zmieniając w mroźną noc koło w naczepie.
* * *
Mamusia mówiła:
- jedz synku, będziesz duży, silny i pójdziesz do wojska.
A ja głupi jadłem...
* * *
- Kapitanie... Ziemia, zieeeeemiaaa!!!!!
- Zamknij mordę pijaku, pięć minut temu odpłynęliśmy od brzegu!
* * *
Dzwonek do drzwi, facet otwiera, a tam tłusty babsztyl w fioletowej bluzce, jasnozielonej spódniczce mini ze skaju, kozakach bahama-yellow, z kudłami ufarbowanymi na kolor pomarańczowy sygnalizacyjny i chupa-chuppsem w umialowanej na wrzosowo paszczy.
- A pani to kto?!
- Twoja śmierć!
- Boooże, jaka absurdalna śmierć!
* * *
Niewielki kościółek nad jeziorem Michigan w stanie Wisconsin.
- Chciałbym Wam, drodzy parafianie - mówi młody pastor - przedstawić sylwetkę Świętej Weroniki. Żebyście lepiej sobie uświadomili jak wspaniałą i czystą kobietą była Święta Weronika, posłużę się przykładem. Oto tu, w pierwszym rzędzie ławek siedzi ze spuszczonymi skromnie oczętami, wszystkim nam znana Dolores Steward. Wiemy jak dobrą, prawdomówną i uczynną jest osobą. Wiemy z jakim zaangażowaniem opiekuje się swoimi starymi rodzicami, a przy okazji wieloma starszymi ludźmi z okolicy. Wiemy, że uczestniczy we wszystkich charytatywnych akcjach organizowanych przez nasz kościół. To kobieta, która nie przejdzie obojętnie przy bezdomnym, która, choć nie zarabia zbyt wiele, zawsze rzuci dolara żebrakowi, której dobroć emanuje na wszystkich współmieszkańców a skromność może być tylko przykładem.
Wstań Dolores niech wszyscy Cię zobaczą...
- Otóż wyobrażcie sobie moi mili, że przy Świętej Weronice nasza Dolores to zwykła dziwka...
* * *
Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braille'a...
* * *
Niewidomy facet wziął do ręki papier ścierny i mówi:
- Eeeeee... za małe literki, nie przeczytam!!!
* * *
Czym różni się uczeń dobry od złego?
Złego leją rodzice, dobrego - koledzy.
* * *
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem.
- A żona oskarżonego dawała?
- Nadal mówimy o narkotykach?
* * *
- Stefan, ty do mojej żony to już lepiej nie chodź, ok.?
- Kurna, wam Nowakom, to nie dogodzisz:
  ona - przychodź, ty - nie przychodź!
* * *
Walentynki. Apteka:
- Dzień dobry.
- Skończyły się!
* * *
- Jak tam w pracy?
- Jak w raju! W każdej chwili mogą mnie wyrzucić!
* * *
Telefon do biura podróży:
- Dzień dobry, akurat tak się złożyło, że mamy z żoną urlop. I chcielibyśmy odpocząć...
- Oczywiście. Dobrze się składa. Jaką kwotą państwo dysponują?
- Mamy 500 złotych.
- Aaaa... to se odpoczywajcie.
* * *
Rozmowa telefoniczna:
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.
* * *
więcej...>>

PHU MARINEX

Dane firmy

ZADZWOŃ:

      501 350 666


NASZA OFERTA

Kal. planszowe  2019

Kalend. różne     2019

Banery

Breloki akrylowe

Business Card

Drukarnia offsetowa

Etykiety

Foldery

Fotografia reklamowa

Internet

Katalogi

Plakaty

Sitodruk

Upominki

Tampodruk

Teczki ofertowe

Termotransfer

Torby foliowe

Znaki firmowe

PASJA PO GODZINACH

NASI KLIENCI

KTOŚ TO POWIEDZIAŁ

Ze wszystkich instytucji publicznych najsprawniej działa dom publiczny.
Bo jest prywatny.

* * *
Najlepsza dieta - miłość.
Najlepszy fitness - seks.
Jeśli mimo wszystko nie chudniesz - zmień dietetyka i trenera!
* * *
Kobietę krótko trzymać trzeba,
Poić ją winem lub szampanem,
A potem warknąć coś nad ranem...
Wieczorem zaś - przychylić nieba!

***
Stawiaj przed sobą wielkie cele. Ciężej chybić.
* * *
Oblane egzaminy trzeba zdać, a zdane trzeba oblać.
* * *
Jeżeli kobieta cię nienawidzi, znaczy - kochała cię, kocha lub będzie kochać.
* * *
Powiadają, że kobiety to boginie...
...bo ginie każdy, kto się im nawinie.
* * *
Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
* * *
Porażka jest jedynie szansą na to, aby zacząć jeszcze raz - inteligentniej
* * *
W niczym kobieta nie wygląda tak dobrze, jak w niczym.
* * *
Tylko jedno może unicestwić marzenia, strach przed porażką
* * *
Alkohol nie rozwiąże Twoich problemów, ale z drugiej strony sok też nie!
* * *
Pieniądze szczęścia nie dają, ale bieda też nie!
* * *
Trzeba pić czerwone wino, bo jest dobre dla zdrowia, a zdrowie jest potrzebne, żeby pić wódkę!
* * *
Dyplomata - człowiek który powie Ci spie****aj, ale tak, że poczujesz ekscytację na myśl o czekającej Cię podróży!
* * *
Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach możesz zapomnieć!
* * *
Kobiety żyją dłużej, ... bo nie mają żon!
* * *
Mężczyzna nie wybaczy, ale zapomni, kobieta nie zapomni, ale wybaczy.
* * *
Życie jest jak pajęcza sieć, im bardziej się szarpiesz, tym bardziej wszystko sie plącze.
* * *
Miliony ludzi nie mogą się mylić. Kopernikowi też tak mówili...
* * *
Słowo "wegetarianin" pochodzi z jednego z narzeczy indiańskich i oznacza "za głupi, żeby polować".
* * *
Nigdy nie bój się próbować czegoś nowego.
Pamiętaj - amator zbudował arkę, profesjonaliści Titanica...
* * *
Typowy Polak jest jak typowy Windows - musi się czasami porządnie zresetować.
* * *
Młodość musi się wyszumieć, ale żeby szumieć, trzeba mieć i umieć.
* * *
Z kłamstwem jest jak z paleniem. Nie palisz, to czujesz
* * *
Życie trzeba przeżyć tak, żeby wstyd było opowiadać, za to przyjemnie wspominać.
* * *
Kobieta powinna być piękna, inteligentnych to możesz mieć przyjaciół.
* * *
Kobiety są jak szanse - niewykorzystane się mszczą.
* * *
Życzy Ci dobrze, dopóki nie masz szans tego osiągnąć.
* * *
Piorunochron na szczycie wieży kościelnej jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy miewamy czasami wątpliwości.
* * *
Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.
* * *
-Ech, życie...
Dusza chciałaby szampana z kawiorem, a organizm potrzebuje wódki i ogórka.
* * *
Najlepsze lekarstwo na ból głowy - przybytek. Od przybytku głowa nie boli.
* * *
Wyciąć drzewa. Były sadzone za komuny.
* * *
Praca uszlachetnia. Lenistwo uszczęśliwia.
* * *
Choćby cię smażono w smole, nie mów co się dzieje w szkole.
* * *
Kogo martwi byle co, tego i byle co pociesza.
* * *
Gdy ma gąska mocno w czubie, nie dba o to, kto ją skubie.
* * *
Drzewa to mają przerąbane.
* * *
Słowo - NIE - najpewniejszym środkiem antykoncepcyjnym.
* * *
Kiedy wszystko inne zawiedzie - przeczytaj instrukcję.
* * *
Róża pachnie ładniej od kapusty, co nie znaczy, że będzie z niej lepsza zupa.
* * *


projekt: Szablonownia